Szymon Adamus 5 listopada 2009
 | | Straszność... starannie obmyślona |
Film „Blair Witch Project” z 1999 r. był ewenementem na skalę światową. Niszowa produkcja, która kosztowała 25 tysięcy* dolarów, zarobiła ponad 240 milionów. Ten wynik zapewnił jej nawet miejsce w „Księdze rekordów Guinnessa”. Zanosi się na to, że dziesięć lat później podobny sukces może odnieść inny film grozy – „Paranormal Activity”. więcej ->
|
Anna Hałaczkiewicz 20 maja 2009
 | | Zarabiaj na pochwałach |
Jak wiadomo, trudne czasy wymagają nowych rozwiązań. Obecnie panujący kryzys boleśnie dotknął konsumentów i postawił przed nimi nowe wyzwania. Okazało się jednak, że „konsument potrafi”, a w czasach kryzysu może również zarabiać, zamiast jedynie wydawać. Dla agencyjnych „operatorów e-PR” nadeszły ciężkie czasy. więcej ->
|
Ewa Paduch 20 listopada 2008
 | | Już można zamówić |
Prędzej w Chinach zapanuje demokracja niż ukaże się nowa płyta Guns N’ Roses! Przekorny tytuł już sam w sobie jest znakomitą promocją najnowszego krążka amerykańskiej grupy, a kampania marketingowa, która pochłonęła 13 milionów dolarów, urasta do miana najdłuższej w branży muzycznej. więcej ->
|
Patryk Gut 3 czerwca 2008
 | | Autoportret malowany GPS-em |
Szwedzki artysta Erik Nordenankar postanowił „namalować” swój autoportret z niespotykanym rozmachem. Zamiast malarskiego płótna – prawie cała planeta, zamiast pędzli – GPS. W marcu wysłał walizkę zawierającą odbiornik nawigacji satelitarnej w ściśle zaplanowaną podróż. Firma kurierska DHL przewoziła przesyłkę dokładnie według jego wskazań. Przebywszy 110 664 kilometry na 6 kontynentach i w 62 krajach, po 55 dniach bagaż wrócił do Sztokholmu. Zapisana przez GPS trasa jego podróży utworzyła portret artysty – największy rysunek świata. I cała podróż na dodatek była fikcją. więcej ->
|
Tomasz Gregorczyk 22 listopada 2007
 | | Mariusz Woźnicki |
Marki istnieją w Internecie nie tylko dzięki bannerom, e-mailingom i filmom na YouTube. Pojawiają się także w setkach dyskusji i opinii wyrażanych na blogach, forach i grupach dyskusyjnych. Nie da się w pełni kontrolować internetowych rozmów, można jednak wpływać na ilość i jakość swojej obecności w Sieci, angażując do tego tak zwanych ewangelistów marki. O amplifyingu internetowym rozmawiamy z Mariuszem Woźnickim, prezesem agencji Harder&Harder. więcej ->
|
Karolina Lasota 7 listopada 2007
 | | Duży wybór to podstawa |
Chcesz mieć brunetkę czy blondynkę? Gospodynię domową czy panią prezes? Kontrowersyjna reklama wypożyczalni żon od kilku miesięcy robiła furorę na serwisach internetowych. Zainteresowanych rozczarowujemy, oburzonych uspokajamy – to tylko (albo aż) reklama wypożyczalni filmów DVD. więcej ->
|
Piotr Ślusarski 6 września 2007
 | | Wybrane, aby dały swiadectwo |
Dzieci niekłamanym uwielbieniem darzą wiktuały serwowane w McDonald’s. Sympatii swych pociech często nie podzielają jednak rodzice. A kto zwykle decyduje o tym, co znajdzie się w codziennym jadłospisie małego człowieka? Oczywiście, mama. I to jej względy trzeba zyskać, by wprowadzić hamburgera do dziecięcego menu. Kierując się tą zasadą, fastfoodowy gigant rozpoczął niedawno za oceanem kampanię promocyjną, w ramach której sześć amerykańskich mam otrzymało przywilej sprawdzenia lokalu od kuchni – najzupełniej dosłownie. Pełniąc rolę „korespondentek ds. jakości”, mamy wizytują, kontrolują, obserwują, a swoje obserwacje ogłaszają światu. więcej ->
|
Jakub Mueller 16 sierpnia 2007
 | | Miś ma wiele znaczeń |
Płyty w milionowych nakładach sprzedawane na pniu, przeboje, które nuciła publiczność na licznych koncertach i dyskotekach – to rzeczywistość disco polo z lat dziewięćdziesiątych. Choć fala zainteresowania opadła pod koniec poprzedniej dekady, istnieją przesłanki, by zastanowić się, czy następuje renesans tego gatunku nad Wisłą i jaka jest jego rola w kulturze masowej. Zdobycie popularności przez disco polo to także świetny przykład działania mechanizmów marketingu szeptanego, choć jego świadome i planowe wykorzystanie przez podmioty biznesowe to wynalazek ostatnich lat. więcej ->
|
Grzegorz Lewandowski 17 kwietnia 2007
 | | Prawdziwie interaktywna zabawa |
Nintentdo, promując swą nową konsolę do gry – Wii, wyraźnie dąży do rozszerzenia spektrum klientów, zabiera się zatem za alfamamy. W ośmiu miastach USA firma zorganizowała bankiety dla tamtejszych matek – z wyśmienitym jedzeniem, muzyką, no i możliwością zagrania na Wii. Jednym z gości była Linda Perry z Yahoo, która – zafascynowana Wii – poleciła ją znajomym. Konsolę wartą 250 dolarów zakupiło około 200 jej przyjaciół. Dzięki alfamamom Wii został najlepiej sprzedającym się systemem gier w USA w styczniu tego roku. więcej ->
|
Adam Kisiel 21 lutego 2007
 | | Nikt nie odwraca wzroku |
Oczom publiczności zgromadzonej na teatralnej widowni ukazuje się modelka, prezentująca na scenie błyszczący samochód. Scena jakich wiele. O dziwo jednak, zamiast aplauzu, widok ów wzbudza niezadowolenie audytorium, które, rozgniewane, zaczyna obrzucać pomidorami i rozmaitymi przedmiotami tak wóz, jak i jego uroczą prezenterkę, która zmuszona jest na czworakach uciekać ze sceny. Opisana sytuacja to scenariusz jednego z szesnastu nietypowych spotów promujących nowy model Volvo C30. Ich hasłem przewodnim jest slogan: „Kochasz go? Nienawidzisz? Wyraź swoją opinię!”. więcej ->
|
[1] 2 3 4 5 następna ostatnia |
|